Ścieżka: Oferta ślubna » Kompleksowa organizacja ślubu » Koordynacja dnia ślubu » Nie obarczajcie koordynacją swoich bliskich

Nie obarczajcie koordynacją swoich bliskich

Z doświadczenia wiemy, że Pary przy organizacji ślubu, proszą o pomoc przyjaciół i rodzinę. Prawdą jest, że przyjaciółka świetnie dobierze sukienkę, brat pożyczy nam swoje auto, a rodzice doradzą jak usadzić gości. Ale zaufajcie nam. Nie proście bliskich o wzięcie odpowiedzialności za Wasz najważniejszy dzień w życiu.

Po pierwsze, to niegrzecznie "wrabiać" kogoś w taki obowiązek. Przyjaciółka, siostra czy kuzynka nie będzie w stanie Wam odmówić, bo nie wypada, ale na 100 procent załamie się na myśl o obowiązkach. A nawet jeśli ma zadatki na dobrego organizatora przyjęć, w dniu Waszego ślubu chciałaby się razem z wszystkimi zabawić, a nie strofować podwykonawców.

Po drugie, nie ukrywajmy faktów, właściwie na każdym przyjęciu weselnym pojawiają się wpadki i niedomówienia. Podwykonawcy, nawet Ci najlepisi, podczas sezonu ślubnego mają tak dużo zleceń, że często nie pamiętają pewnych wytycznych od Młodych. Profesjonalny koordynator ma spisane nawet najdrobniejsze szczegóły i ich skrupulatnie pilnuje, jak również wymaga od podwykonawców. Czy Wasza siostra lub przyjaciółka będzie na tyle asertywna, aby kazać kucharzowi zrobić nowe przystawki, jeśli ten przygotuje złe? Czy poprosi w kwiaciarni o zrobienie nowego bukietu ślubnego, jeśli róże w nim są łososiowe, a nie różowe? Czy naprawi but cioci Jadzi, jeśli pęknie jej pasek? Co zrobi, gdy wyłączą prąd w całym pałacu, a przyjęcie ślubne zawiśnie na włosku? Jeśli Waszym i ich zdaniem sobie poradzą, to dobrze.

My jednak spróbujemy namówić Was na profesjonalistę. Powyższe problemy dla koordynatora, to chleb powszedni. Co weekend zmaga się z takimi trudnościami. Nie mówiąc już o tym, że najpierw sprawdzi kucharza kilka razy, zanim kelnerzy podadzą przystawki.

Zastanówcie się, co jest dla Was ważne. Spokój i dobra zabawa Waszych gości. Czy stres, wyrzuty sumienia i co gorsza pretensje do bliskich, że czegoś nie dopilnowali?